Trwa ładowanie proszę czekać ...

Dlaczego warto robić przerwy w piciu alkoholu?

24 marca 2017

Alkohol bywa drażliwym tematem; z jednej strony, nie wyobrażamy sobie bez niego wesela czy Sylwestra, a z drugiej mamy bolesną świadomość, że niespecjalnie wpływa na nasze zdrowie, a w skrajnych przypadkach – również na życie.
Pojawia się także pytanie – co jest bardziej szkodliwe dla organizmu: okazjonalne picie w dużych ilościach, przypłacone ciężkim porankiem i „syndromem dnia następnego”, czy też regularne spożywanie niewielkich ilości alkoholu?

Niespodzianka
Jeśli na powyższe pytanie odpowiedzieliście, że mniej szkodliwa jest druga opcja (czyli picie niewiele, ale regularnie), to... jesteście w błędzie. Oczywiście, nie mamy zamiaru przekonywać nikogo do spożywania nadmiernych ilości napojów wyskokowych - w końcu alkohol jest przeznaczony dla ludzi myślących, a ci znają swój organizm i wiedzą doskonale, na ile można sobie pozwolić.
Faktem jest jednak, że nic nie obciąża wątroby równie mocno, jak regularne podtruwanie jej alkoholem – i to nawet wówczas, gdy pijemy naprawdę niewiele, a alkoholem jest osławione (i podobno zdrowe) czerwone wino.

Czas na przerwę
Jeśli macie zwyczaj pijać codziennie (na przykład do obiadu czy kolacji), nie mamy zamiaru was przekonywać do zmiany tych zwyczajów (co prawdopodobnie i tak nie odniosłoby żadnego skutku – w końcu przyzwyczajenie staje się w końcu drugą naturą).
Warto jednak robić zamierzone przerwy i dać od czasu do czasu odsapnąć spracowanej wątrobie. Regularnie pity alkohol równie regularnie podtruwa nam wątrobę, która jak wiemy, jest jednym z najbardziej istotnych organów naszego ciała; niestety, jest też organem nie unerwionym – skutkiem tego nie buntuje się i nie boli, nawet wówczas, gdy naprawdę działa resztką sił. Oczywiście, taki stan trwa do czasu, aż nastąpi jej toksyczne uszkodzenie, a wówczas zaczynają się prawdziwe kłopoty, a my budzimy się z przysłowiową ręką w nocniku. Przerwy w piciu powodują, że wątroba pracuje równie ciężko, ale ma czas się zregenerować: w efekcie pozostanie znacznie dłużej zdrowa i sprawna, a razem z nią cały organizm.

Magiczne 2 dni
Przerwy w piciu mogą uratować nam życie. Brytyjscy naukowcy dowiedli, że regularne (a więc codzienne) picie niewielkich ilości alkoholu wyraźnie sprzyja powstawaniu nowotworów złośliwych. Aby jednak przerwać ten przykry proces, wystarczy robić dwa dni przerwy w konsumpcji napojów wyskokowych. Tyle z pewnością jesteśmy w stanie zrobić, prawda? Jeszcze lepiej działają trzy dni przerwy, a już doskonale – pięć. Może warto wyciągnąć z tego wnioski? Pamiętaj, że w razie problemów z alkoholem pomocna będzie terapia psychologiczna w Małopolskim Centrum Terapii Uzależnień.