Trwa ładowanie proszę czekać ...

Zgubne skutki...

24 marca 2017

O tym, jak zgubne mogą być skutki picia alkoholu (nie tylko wódki), napisano już wiele, więc nie będziemy się tu powtarzać. Niemal każdy dorosły człowiek (i, powiedzmy to głośno, wielu niedorosłych), przynajmniej okazjonalnie pija jakiś alkohol - wydaje się więc, że jest to substancja doskonale nam znana. Czy jednak mamy świadomość tego, jak dokładnie działa na nas alkohol?

Równość w praktyce
Jeśli można coś powiedzieć o alkoholu, to na pewno tyle, że jest sprawiedliwy: działa na niemal wszystkie organy i układy naszego ciała, żadnego nie pomijając. Oczywiście, nie jest to dobra wiadomość; o tym, że etanol nieszczególnie służy wątrobie, wiemy doskonale, ale świadomość, że działa też na serce, mózg, nerki i kilka innych istotnych kawałków człowieka, jest jednak nieco przerażająca.

Alkohol kontra układ nerwowy
Oczywistym skutkiem konsumpcji alkoholu jest „szum w głowie” i lekkie (albo zupełnie ciężkie) problemy z koncentracją i utrzymaniem pozycji z grubsza pionowej. Mimo, iż te atrakcje wkrótce ustępują, alkohol działa dalej; spożycie nadmiernych ilości może więc poskutkować rozmaitymi mało fajnymi schorzeniami neurologicznymi, bólami uciskowymi mięśni oraz nerwów, a także (niezwiązanymi z wada wzroku) zaburzeniami widzenia, a nawet... ślepotą. .

Alkohol kontra układ pokarmowy
W tym układzie najbardziej poszkodowana jest śluzówka, co często objawia się stanami zapalnymi lub krwawieniami; bardzo częstym bonusem bywają tu różnego rodzaju nadżerki oraz wybroczyny.
Osoby mające problem z zaprzestaniem konsumpcji często mają też stłuszczoną wątrobę, co manifestuje się przez charakterystyczne bóle pod żebrami. Kolejnym etapem jest zapalenie wątroby, a następnie zwłóknienie i... marskość; ewentualnie rak. Potem pozostaje przeszczep lub... hmmm, nazwijmy to delikatnie: koniec problemów z piciem; i w ogóle koniec jakichkolwiek problemów.

Alkohol kontra układ krwionośny
Podstawowym symptomem nadużywania alkoholu jest tu nadciśnienie. Mimo, iż samo w sobie nie brzmi szczególnie groźnie, w efekcie prowadzi ono do takich atrakcji, jak krwotoki mózgowe, udary czy zawały serca.
Groźnym zaburzeniem jest też kardiomiopatia, czyli stłuszczenie mięśnia sercowego, co stanowi prostą drogę do niewydolności krążenia, a jedynym sposobem, by wyleczyć ten stan, jest przeszczep; na który raczej nie można już liczyć, skoro właśnie dostało się nową wątrobę.